Maj 2017. Wycieczka na Cypr to pierwsza podróż od dłuższego czasu na którą nie pojechaliśmy wspólnie. Dlaczego więc ją zamieszczam? Bo jest związana z ważnym dla nas wydarzeniem, które obyło się w połowie czerwca. Tak, pobraliśmy się! Od tego momentu zacznie się nasza najlepsza i najdłuższa podróż – wspólnie przez całe życie. Z tej okazji na pierwszą część świętowania wieczoru (a tu raczej weekendu) panieńskiego postanowiłyśmy wybrać się z przyjaciółkami na Cypr. Po ponad sześciu miesiącach od ostatniego lotu samolotem człowiek czuje się jak na odwyku – szczególnie, że w zeszłym roku zrobiliśmy rekord lotów. Już nie mogłam doczekać się piątkowego wyjścia z pracy i drogi prosto na lotnisko… 😀

Przedłużony weekend, czyli cypryjski wyjazd relaksacyjny
Dlaczego akurat Cypr? Ten kierunek w wybranym przez nas terminie był najtańszy i posiadał wszystko czego potrzebowałyśmy na relaks pełną parą 😀 Miały być ładne plaże z czystą wodą, pyszne jedzenie oraz fajne widoki. I były! Pierwotny plan zakładał również, że wypożyczymy samochód i zwiedzimy przynajmniej połowę wyspy łącznie z Pafos i skałami Afrodyty. Zwątpiłyśmy w nasze możliwości w ruchu lewostronnym po pierwszym spotkaniu z Cypryjczykami, którzy jeżdżą jak chcą. Co prawda przez to nie zobaczyłyśmy Petra tou Romiou oraz nie przejechałyśmy wzdłuż Capo Greco, ale nie ma tego złego – w końcu każdy powód jest dobry by tam wrócić. Powiecie: a co, autobusy czy pociągi nie jeżdżą? Pociągi naprawdę nie jeżdżą, natomiast autobusy tak jak wspomniałam powyżej – wedle widzimisię kierowcy. Czasem przyjedzie 40 minut później, czasem pół godziny wcześniej. Czasem Ci pomacha i nie zatrzymując się pojedzie dalej… Jedyny autobus, który przyjechał o czasie to ten, którym wracałyśmy do Larnaki na lotnisko. I jest to jedyna rzecz, która nas strasznie w całym kraju frustrowała. Całą resztą Cypr ujmuje – piękna pogoda, mili ludzie, krystaliczna woda, śliczne (choć małe) plaże i oczywiście smakowita kuchnia 🙂 Jak tu się nie zakochać?

Ayia Napa
To typowy nadmorski kurort pełen hoteli, sklepów, kramów, restauracji i dyskotek, ale za to z najładniejszymi na Cyprze wybrzeżem. Z tego też względu postanowiłyśmy stacjonować w Larnace, a na plaże dojeżdżać busami. Wybrałyśmy dwie z nich na których wypoczywałyśmy:

  • Nissi Beach – to chyba najpopularniejsza cypryjska plaża. Właśnie po zdjęciach znalezionych w Internecie stwierdziłyśmy, że musimy tam być 🙂 Gdy szłyśmy w jej stronę, a na horyzoncie pojawiła się turkusowa woda, zrozumiałyśmy dlaczego niektórzy mówią że to najpiękniejsza plaża. Woda na żywo wygląda jak pokolorowana w Photoshopie i poczuć się można jak na Zanzibarze czy innych Malediwach 😀 Dodatkowo plusem są dostępne toalety, przebieralnie i prysznice oraz bary, gdzie można zakupić koktajle czy przekąski. Jeśli chodzi o minusy tej plaży to owszem, również posiada 😉 Jest raczej mała, a turystów sporo i robi się naprawdę tłumnie – a byłyśmy w maju, przed sezonem! W szczycie zapewne jest człowiek na człowieku… Kolejną rzeczą jest muzyka, którą puszcza DJ przy wejściu na plażę. To jednak nie jest problem – odchodząc kilkanaście metrów dalej tego dudnienia już nie słychać. Plaża nie ma już tak ładnego piaszczystego przejścia na skalny cypelek jak na fotkach w Internecie 🙁 Oprócz tego, że jest krótki to stoi tam masa motorówek, skuterków, rowerów i innych atrakcji wodnych. Nie zmienia to faktu, że plaża jest super i poza sezonem na pewno spodoba się każdemu 🙂
  • Konnos Bay – śliczna kameralna zatoczka położona na granicy Ayia Napa i Protaras. Krążą opinie w Internecie, że ciężko się do niej dostać ale dementujemy – spokojnie dojedziecie autobusem 711. Zejść do plaży trzeba po krętych schodkach, ale również nie jest trudne tak jak to niektóry opisywali. Plaża jest urocza, ale i bardzo mała. W maju natomiast nie była jakoś specjalnie przepełniona – mimo, że turystów było sporo to każdy spokojnie mógł znaleźć miejsce dla siebie. Przy plaży również dostępne są przebieralnie, prysznice i toalety oraz jeden bar z przekąskami, alkoholami i zimnymi napojami. Woda jest krystalicznie czysta, wygląda cudownie błyszcząc się w słońcu 🙂 Zdecydowanie warto ją odwiedzić 🙂

Larnaka
Jest trzecim co do wielkości miastem na Cyprze. Początkowo chciałyśmy ją potraktować dość po macoszemu, ponieważ na ostatni dzień planowałyśmy zwiedzać Capo Greco. Nic z tego nie wyszło ze względów transportowych – prostu bałyśmy się, że autobusami nie wrócimy na czas na lotnisko. Zostałyśmy więc w Larnace, pozwiedzałyśmy centrum i odwiedziłyśmy najbliższą plażę:

  • Finikoudes beach – nazwa tej leżącej w samym centrum Larnaki plaży pochodzi od popularnego deptaku. Oznacza „małe palmy”, które posadzono w 1922 r. wzdłuż alei. Od tego czasu zdążyły już troszkę urosnąć i wyciągają się na połowę wysokości dużych hoteli stojących przy deptaku 😉 Sama plaża jest zwykłą miejską plażą i jakoś specjalnie nas nie zachwyciła przez brzydki (ziemistego koloru) piasek. Cała reszta na plus – woda jest czyściutka (chociaż z daleka tak nie wygląda przez ten piach), prysznice, przebieralnie, toalety i bary/budki z jedzeniem. Brzeg jest baaardzo płytki, żeby móc popłynąć trzeba odejść dość trochę w głąb morza.

Co do atrakcji miasta to na pewno trzeba zaliczyć cerkiew Św. Łazarza z IX w. Według legendy budynek wznosi się na miejscu grobu Łazarza, który został wskrzeszony przez Chrystusa, a następnie został Biskupem w Larnace (dawniej Kition). Oprócz popularnej cerkwi można przejść się do mariny, zamku umiejscowionego na końcu deptaka Finikoudes czy do muzeum Pierides. Jadąc busem z i na lotnisko mijałyśmy popularne słone jezioro Salt Lake (gdzie w marcu/kwietniu można zobaczyć flamingi) z majestatycznie wznoszącym się meczetem Hala Sultan Tekke.

Praktyczne informacje w pigułce
Z lotniska do centrum Larnaki dojedzie się autobusem miejskim linii m.in. 425, bilety kupuje się u kierowcy. Przystanki są beznadziejnie poopisywane (o ile w ogóle są), dlatego warto dopytywać kierowcy albo go przynajmniej słuchać – zatrzymując się na tych popularniejszych krzyczy nazwę na cały autobus. Do innych miejscowości dostaniemy się autobusami miejskimi (np. 711 do Ayia Napa) lub autokarami Intercity – autobusy zielone, trochę droższe, które zatrzymują się tylko na pięciu czy sześciu przystankach. Rozkłady jazdy znajdziecie na cyprusbybus.com, ale i tak nie jeżdżą o podanych tam godzinach. W Larnace jest masa barów i knajpek w których można pysznie zjeść. Ceny są całkiem niezłe, jedynie warto omijać restauracje które stoją przy promenadzie – tam koszt za obiad dochodzi nawet do 20 EUR! W soboty tętni życiem duże targowisko na którym kupowałyśmy świeże owoce i warzywa na śniadania. Plaże Cypru są naprawdę zadbane, każda na której byłyśmy była wyposażona w przebieralnie, prysznice i toalety (non stop sprzątane). Polecam również miejsce w którym się zatrzymałyśmy – Tiffany City Apartments. Właściciele są przemili i bardzo pomocni. Za ogromny apartament z dwoma sypialniami, balkonem, kuchnią, łazienką, dużym pokojem i pełnym wyposażeniem zapłaciłyśmy tylko 80 zł/noc na głowę! Loty na Cypr zdarzają się naprawdę tanie, więc warto czyhać na promocje na fly4free.pl lub bezpośrednio na stronach przewoźnika. W momencie pisania tej notki widzę promocję na lot z Katowic za 120 zł w obie strony 🙂 Każdy miesiąc jest dobry na odwiedziny Cypru, natomiast raczej odradzałabym wysoki sezon tj. lipiec i sierpień. Pod koniec maja była już spora liczba turystów (głownie Rosjan i Brytyjczyków), dlatego nie chcę sobie wyobrażać co tam się dzieje w samym środku wakacji… 😛 Podczas naszego wyjazdu temperatura wynosiła ok. 30 stopni.

Przydatne informacje*:
WizzAir [WDC] Katowice – Larnaka RT – 0 zł (opłacone punktami Wizz)
Tiffany City Apartments – 55 EUR (18,3 EUR/noc, apartament trzyosobowy)
Intercity Bus bilet dzienny – 7 EUR
OSEA Bus bilet dzienny – 5 EUR
Bilet z lotniska do centrum Larnaki – 1,5 EUR
Leżaki i parasole na plaży – 2,5 EUR
Obiad w knajpce z napojem (dania kuchni cypryjskiej/greckiej) – 6-8 EUR
Lody (gałka) – 1 EUR
Ceny artykułów spożywczych w sklepach tylko odrobinę wyższe niż w Polsce. A z ciekawostek można przytoczyć fakt, że w cypryjskich sklepach jest pełno polskich produktów – znajdziecie m.in. Łaciate, Tymbarki czy Mlekovity 😀

*ceny za osobę, czas trwania podróży 4 dni