Lipiec 2010. I po drodze z Rzymu wpadliśmy odwiedzić Wenecję. Camping na którym zatrzymaliśmy się przy mieście był ‘odlotowy’. Dosłownie. Nisko nad głowami przelatywały nam samoloty ze względu na bliskie położenie lotniska 😀 Co najlepsze – myślałam, że z samego rana będzie przez to pobudka, ale jak człowiek jest zmęczony po całym dniu zwiedzania to spokojnie śpi do 9:00 nie zwracając uwagi na niezłe hałasy. Wenecja. Miasto jedyne w swoim rodzaju… Byliśmy dwa (Paweł 2010 i 2011) i trzy (ja 2008, 2010 i 2011) razy i za każdym razem odkrywało się w nim coś innego. Wenecja jest urocza przez mieniące się w słońcu kanały z gondolami, pięknie zdobione budynki (pałace, kościoły, muzea i zwykłe domy), mnogość uliczek, romantycznych alejek i miliony kolorów. Najlepsze w tym mieście jest to, że łatwo się w nim zgubić. I wcale nie chce się na nowo odnaleźć… 🙂 Odkrywanie coraz to nowych zakątków to niesamowita radość. W kilka minut z zatłoczonego Placu Św.Marka można znaleźć się w urokliwych uliczkach, gdzie prawie nie spotyka się turystów. Aha i wbrew temu, co niektórzy twierdzą – nie śmierdzi. Serio. A każde odwiedziny w tym miejscu wspominamy prze-mi-ło… 🙂

wenecja venice wenecja venice-3 wenecja venice-4 wenecja venice-5 wenecja venice-7 wenecja venice-8 wenecja venice-9 wenecja venice-10 wenecja venice-11 wenecja venice-12 wenecja venice-13 wenecja venice-14 wenecja venice-15 wenecja venice-16 wenecja venice-17 wenecja venice-18 wenecja venice-19 wenecja venice-20 wenecja venice-21 wenecja venice-22 wenecja venice-23 wenecja venice-24 wenecja venice-25 wenecja venice-26 wenecja venice-27IMG_0649 IMG_0665 IMG_0681 IMG_0690IMG_0811